W podcaście „Wojewódzki & Kędzierski” Anna Mucha wróciła do początków swojej kariery, kiedy jako dziecko trafiła na plan filmowy. Jak przyznała, doświadczenia z wczesnej pracy przed kamerą sprawiły, że w dorosłym życiu wybrała inną drogę — i świadomie zdecydowała się na inne studia oraz alternatywną ścieżkę rozwoju poza show-biznesem.
Choć dla wielu aktorstwo jest spełnieniem marzeń, Mucha podkreśliła, że jej perspektywa była zupełnie inna.
„Trafiłam tam bardzo wcześnie i widziałam więcej, niż powinnam. Zrozumiałam, że nie chcę być częścią tego świata. Dlatego wybrałam inne studia i zupełnie inną drogę” — przyznała w rozmowie.
Aktorka podkreśliła, że w jej czasach show-biznes wyglądał inaczej — bez tabloidowej presji, mediów społecznościowych i ciągłego ścigania się o uwagę. Mimo to była to przestrzeń, która często łamała ludzi.
„Widziałam złamane życiorysy. Ludzi, którzy żyli oczekiwaniem na telefon, czekaniem na szansę. To trudny zawód, który potrafi wiele kosztować” — dodała.
Jak mówi, to właśnie wtedy podjęła świadomą decyzję o edukacji w innym kierunku i zbudowaniu życia także poza kamerą.
„Nie chciałam należeć do świata, w którym trzeba błagać o role” — podkreśliła.
Decyzja o studiach i odejściu od aktorskiego środowiska była dla niej sposobem na zachowanie równowagi i kontroli nad własnym życiem.
Wypowiedź Anny Muchy to rzadko spotykana w polskim show-biznesie szczerość. Aktorka pokazuje, że świadome odejście od branży i postawienie na edukację oraz zawodową niezależność może być nie ucieczką, lecz oznaką dojrzałości.
To kolejny głos przypominający, że błysk fleszy bywa tylko fasadą, a prawdziwe bezpieczeństwo i spełnienie często wymagają odwagę, by wybrać inną ścieżkę niż ta „oczywista”.












Leave a Reply