Mateusz Damięcki nie ukrywa, że jego zawodowa rzeczywistość to ciągła zmiana tonów i emocji. Z jednej strony brutalny świat „Furiozy”, pełen napięcia, agresji i męskich dramatów. Z drugiej – spokojna, medyczna codzienność serialu „Na dobre i na złe”, w którym aktor występuje już od dekady.
W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim Damięcki opowiedział, jak wygląda dla niego przełączanie się między tymi dwoma planami. Przyznał, że różnice są ogromne – zarówno w tempie pracy, jak i w sposobie grania.
– „Na planie ‘Furiozy’ kręcimy góra dwie sceny dziennie. To bardzo intensywne, wymagające dni, pełne emocji i koncentracji” – wyjaśnił.
– „A potem jadę na ‘Na dobre i na złe’, gdzie w ciągu jednego dnia potrafimy zrobić jedenaście scen. To zupełnie inna dyscyplina i zupełnie inne skupienie” – dodał.
Jak sam przyznaje, „Furioza” to projekt, który kosztuje go dużo emocjonalnie i fizycznie, ale daje satysfakcję artystyczną.
Natomiast „Na dobre i na złe” traktuje jak bezpieczną przystań – miejsce, do którego wraca z przyjemnością.
– „W Leśnej Górze jestem już dziesięć lat. To mój drugi dom. Ekipa, z którą pracuję, jest wyjątkowa – nie spotkasz takiej nigdzie indziej” – mówi aktor.
– „W ‘Furiozie’ czuję się jak na wojnie, a w serialu – jak w miejscu, w którym znam każdy zakamarek” – dodaje z uśmiechem.
Kuba Wojewódzki, jak to ma w zwyczaju, nie mógł powstrzymać się od prowokacyjnych uwag. Zapytał wprost, czy granie w długo emitowanym serialu to wciąż artystyczne wyzwanie, czy już tylko stała pensja.
Damięcki odpowiedział spokojnie, z dystansem i klasą.
– „Utrzymać jakość przez ćwierć wieku to też sztuka. ‘Na dobre i na złe’ jest na antenie od 25 lat, przeszło przez wszystkie możliwe rządy i dyrekcje TVP. I dalej trwa. To chyba o czymś świadczy” – podkreślił.
Dla aktora to właśnie ten kontrast daje mu siłę i zawodową świeżość – zderzenie świata pełnego przemocy i bólu z ciepłem, relacjami i codziennością szpitalnych historii.
– „To dwa różne bieguny, ale oba są mi potrzebne. W jednym odreagowuję, w drugim – oddycham” – powiedział.
Choć rozmowa w podcaście nie brakowało humoru, Damięcki mówił o swojej pracy z ogromnym szacunkiem i świadomością jej znaczenia. Widać było, że dla niego aktorstwo to coś więcej niż zawód – to sposób na przeżywanie życia w różnych odsłonach.
🎧 Całą rozmowę można obejrzeć w odcinku podcastu „WojewódzkiKędzierski”, dostępnym na YouTube.
To szczera, momentami zabawna, ale też bardzo osobista rozmowa o tym, jak wygląda codzienność aktora, który potrafi jednego dnia zagrać brutalną scenę walki, a następnego – zabieg w szpitalu w Leśnej Górze.












Leave a Reply